poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Koteł elegant

Porobiły mi się straszne zaległości na blogu :( już nie wspomnę z bólem, że zawstydzająco rzadko udaje mi sie zajrzeć do Was :(...
Wszystko przez to, że ostatnio naprawdę jak już włączam komputer to żeby puścić jakiś film w tle do szydełkowania i większość rzeczy robie prze komórkę, którą mam wygodnie zawsze przy sobie.
Oglądanie na niej blogów jednak jest dość upierdliwe i w rezultacie kończy się na stronach fb i instagramie.
Jesli więc maci, którąś z tych stron, zostawcie mi odnośniki w komentarzu :) w tedy bede miała Was na bieżąco!
Tym co nie maja obiecuje poprawe i że już nie długo zasiąde z zapasem kawy i w końcu zagladam do nich :)

A dziś taki kociak, który juz cieszy pewnego dżentelmena :)














wtorek, 3 kwietnia 2018

Cookizaur 2 i Lisek z lasu

Kolejna wspaniała wymianka tym razem z Liskiem z Lasu ^_^
Zakochałam się w jej liskach, szczególnie urzekł mnie Rupert :)
W zamian ode mnie poleciał Cookizaur :) 
Uważam, że to naprawdę urokliwy dinozaur :)

Dorzuciłam też coś dla Boruty - zabawki z kocimiętką :)






A takie piękne zdjęcia poczyniła jeszcze sama Wiola i podzieliła się nimi zemną !



No i czas przedstawić Ruperta :) zakochałam się w nim! Jest idealny ^_^
Do tego wszystko było tak przepięknie zapakowane *_*
Rupert siedział sobie bezpiecznie w ślicznym liskowym woreczku,przewiązanym sznurkiem z uroczym drewienkiem, w środku był list i piękne lisie grafiki!








Moja aktualna lisia gromadka :) Rupert od Liska z lasu, Lisek z małego księcia od mojej kuzynki oraz mój lisi breloczek i lisia zakładka :)
(obie ostanie są do wzięcia ;) w tym zakładka w liczbie trzy :) )



Zajrzyjcie do Lisek z lasu bo czekają tam przyjaciele Ruperta - serdecznie polecam

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

czwartek, 22 marca 2018

"Klub Mefista" - Tess Gerritsen

Na wstępie napisze, że na zdjęciu które, widzicie jest brelok serce, takie naturalne :D to dzieło Spalonej Artystki , która zgodziła sie na wymiankę :) . Jest fantastyczny ! duży i niezwykle szczegółowy :) . 
Nie jest dla mnie, po leci do mojej siostry :)


Po "Autopsji" trochę obawiałam się , że autorka troszkę zwolniła tępo, że może to już o ten tom za dużo. Mając jednak świadomość że do całej serii przyciągnęła mnie przypadkiem przeczytana dużo późniejsza część, postanowiłam odłożyć te wątpliwości na bok.
I dobrze zrobiłam :).

"Klub Mefista" ponownie sprawił, że nie odrywałam się od stron. Wprowadza złowrogi i nie pewny klimat religii. Napisane płynnie, dynamicznie i wciągając.
Tym razem mamy więcej historii z punktu widzenia Pani Doktor - to te zabiegi między innymi sprawiają, że tomy się nie nudzą i sa urozmaicone.

Polecam :)


"Doktor Maura Isles i detektyw Jane Rizzoli nie będą miały spokojnych Świąt. Miejsce zbrodni pokryte okultystycznymi symbolami, narysowanymi kredą i krwią ofiary, kieruje ich uwagę na bostońską Fundację Mefista. To grupa bogaczy, która prowadzi badania nad złem - jego naukowym wytłumaczeniem i możliwością przybierania fizycznej postaci. Przywódczyni grupy wypiera się związku z ofiarą, jednak wkrótce na progu jej rezydencji pojawia się kolejne ciało...

Przed Maurą i Jane najbardziej niepokojące śledztwo w ich karierze, które zaprowadzi je do samego serca zła i przeciwnika groźniejszego niż wszyscy, z którymi dotychczas walczyły."





do wyzwania doliczam kolejne 400str

Tą pozycje dorzucam też do wyzwania 5/15 Wypożyczone  :)

środa, 14 marca 2018

"Autopsja" - Gerritsen Tess

"Autopsja" - Gerritsen Tess
Kolejna książka z lubianej prze zemnie serii.
I tym razem jestem zadowolona z lektory choć ta pozycja wciągnęła mnie trochę mniej niż poprzednie. Ostatecznie jednak wyszła jak najbardziej na plus.
Cos co przemawia nieustannie na jej korzyść to bohaterowie. Podoba mi się, że kreując postacie silnych kobiet nie popada w skrajność. Nie sa to super bohaterki, radzące sobie same i tylko same w każdej sytuacji. Z drugiej strony również zachowuje równowagę bo na końcu nie uświadczmy jak w wielu książkach i filmach owych silnych nie zniszczalnych kobiet ratowanych ostatecznie przez jeszcze silniejszych mężczyzn.
Autorka w bardzo dobry sposób utrzymuje poziom normalności, nie popada w skrajność w charakterystyce postaci, nie utrącając przy ty z ich charakteru.
a Tego się bałam ponieważ w tej części Pani detektyw Rizzoli rodzi - czy macierzyństwo zmieni ją na miękką mamusie? Czy będzie dalej nie ustępliwą twardzielką ?
Gerritsen udało się nie przegiąć w żadnym kierunku co sprawia, że nadal chętnie sięgnę po następne pozycje i moge spokojnie polecić lekturę.


"Jane Rizzoli miała w szpitalu - i w spokoju - oczekiwać narodzin córeczki. Tak było dopóki jedna z pacjentek nie sterroryzowała personelu, nie zabiła ochroniarza i nie wzięła zakładników. W tym Jane. Pacjentka ta obudziła się kilka godzin wcześniej w plastikowym worku, wśród ciał czekających na sekcję zwłok. Reanimowała ją Maura Isles.

Teraz Maura ma podwójny problem - musi uratować przyjaciółkę i obronić swoje dobre imię - bo praca wini właśnie ją za dramatyczną sytuację w bostońskim szpitalu. Tymczasem sprawę przejmuje FBI. A to już zwiastuje poważne kłopoty..."